piątek, 29 sierpnia 2014
Candy u Weraph
Dnia dzisiejszego wzięłam udział w zabawie urodzinowej u Weraph czyli Weroniki Kaczor, autorki bloga http://koralikowaweraph.blogspot.com. Weraph jest mistrzynią koralikowania i nie tylko, zapraszam chętnie do zapoznania się z jej dziełami - jeśli o niej jeszcze nie słyszeliście. Ja osobiście dzięki jej tutorialom nauczyłam się m.in. jak oplatać kulki czym się wkrótce pochwalę :) bo chwilowo wpadłam w kulkowy obłęd i pracuje, pracuje, efekty wkrótce :)
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
Preciosa
Preciosa czyli tym razem koraliki czeskie zakupione w przypadkowej pasmanterii w Czeskim Cieszynie. Duże opakowanie za małe pieniądze czyli zakup doskonały :) na razie powstały dwie bransoletki jednokolorowe w raczej słodkich kolorach - malinowym i brzoskwiniowym silver-lined. Lubię koraliki o rozmiarach 8/o bo wykonane tylko w jednym kolorze już same z sobą prezentują się ładnie, czyż nie? :)
A idąc za ciosem popełniłam jeszcze jedną jednokolorową bransoletkę z rozmiaru 8/o, tym razem koraliki Toho w kolorze Inside-Color Topaz/Mint Julep Lined. Zielony nigdy nie należał do moich ulubionych kolorów aczkolwiek jestem urzeczona akurat takim odcieniem tak więc konfiskuję ją na moje użytkowanie ;)
niedziela, 24 sierpnia 2014
Nowości :)
Niestety należę do osób które robią kilka rzeczy naraz tak więc zanim coś dokończę mija trochę czasu. Aczkolwiek udało mi się ukończyć kilka rzeczy którymi się zaraz pochwalę ;) Zdjęcie pierwsze przedstawia bransoletkę wykonaną z koralików SuperDuo - kolory są bliżej niezidentyfikowane ponieważ w sklepie w którym je kupiłam nie było etykietek na opakowaniu (chociaż po przeglądnięciu kolorów SuperDuo w sklepie beading.pl to mogą być kolory Matte Metallic Aztec i Matte Dark Bronze. Bransoletka typu bangle, trochę mnie poniosło z długością więc trafiła na rękę mojej mamy która woli swoje bransoletki nieco luźniejsze niż ja.
Kolejny komplet którym się pochwalę też trafił do mojej mamy. Bransoletka i kolczyki na srebrnych angielskich biglach wykonane są z koralików Toho o kolorze Copper-Lined Alabaster który niefortunnie nie fotografuje się zbyt dobrze (chociaż wina może leżeć w mojej nieudolności przy fotografowaniu ;))
A na koniec bransoletka moja :) zainspirowana kiedyś upatrzoną bransoletką w salonie jubilerskim Apart, co prawda tamta była wykonana z pereł a moja jest z bursztynowego nefrytu i karneolowego agatu. Powiem nieskromnie - wyszła nieźle ;)
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
Torebki, ach torebki!
Jak pewnie większość kobiet/dziewczyn wokół mam lekką obsesję na punkcie toreb. Mam ich ... dużo ;) ale jak widzę jakąś kolejną to po prostu - no chcę ją mieć ;) jakiś czas temu gdzieś na jakiejś stronie widziałam przepiękną filcową torbę z wyhaftowanym przodem. Z zapału chciałam ją uszyć sama ale mama doprowadziła mnie do ładu tłumacząc jak ciężko się szyje z filcu. Tak więc jakiś czas później będąc na jarmarku w Raciborzu natknęłam się na pewnego pana który sprzedawał takie właśnie zwyczajne filcowe torby, nie zastanawiając się długo jedną taką nabyłam. I po mozolnej pracy, poprzedzonej próbami przeniesienia wzoru na filc - oto jest :)
Może jakoś haftowania mojego do najwyższych nie należy ale jak na pierwszą tak naprawdę próbę to nie wyszło najgorzej ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
